Zmiany, zmiany, zmiany

Ciężko porzucić coś, co było przez długi czas częścią nas, nawet jeśli przynosiło cierpienie. Bo było to coś pewnego, „bezpiecznego”. Opuszczając to wychodzimy ze swojej strefy komfortu. Ale warto. Co dnia teraz się o tym przekonuję.

Warto na przykład przytulić kogoś bezinteresownie. Albo pozwolić sobie na odpoczynek. Kiedyś usłyszałam od członka rodziny: „odpoczywać to będziesz w trumnie”. Od tamtej pory nie dopuszczałam myśli, że odpoczynek może być czymś pożytecznym, czymś co jest konieczne, by zregenerować siły, stargane nerwy i działać dalej bez uszczerbku na zdrowiu, może nawet w lepszej formie. Teraz zaczęłam doceniać odpoczynek, te 45 minut relaksacji na terapii mnie tego uczy. Pozwala mojemu ciału i umysłowi zapisać to, czego danego dnia się nauczyłam, poukładać to sobie. Nabrać sił do dalszych zmagań z życiem.

Zmiany bolą. Ale jeśli są na lepsze – warto podjąć ryzyko bólu.

Pozdrawiam, Ania.

17757193_732033903642681_5157908441083260409_n

Reklamy