TRE – Trauma/Tension Releasing Excercises

Witajcie!

Dziś o metodzie, która bardzo pomaga mi wrócić do siebie. Wiemy już, jak bardzo emocje wiążą się z ciałem. Odniesione trudne wydarzenia i traumy mogą wręcz odbijać się w naszym ciele, powodując jego określony wygląd (np. zamkniętą klatkę piersiową, zgarbione plecy). Przez ciało nasze wewnętrzne dziecko może dawać nam znać, że coś jest nie tak w naszym życiu, albo że coś było nie tak i trzeba w końcu się tym zająć, przeżyć, opłakać, pogodzić się, zmienić destrukcyjny dla nas wzorzec zachowania. Psychika daje nam mnóstwo objawów somatycznych (np. zespół jelita drażliwego, wrzody, choroby serca). Nie mówię, że w 100% choroby są wynikiem odniesionych traum, ale na pewno na występowanie owych chorób duszone emocje mają duży wpływ. Emocje zamrożone w ciele. Niekiedy nawet pośredni wpływ, np. po traumie nieakceptacji ze strony rówieśników dziecko może zamknąć się w sobie dosłownie i w przenośni: np. zostawać więcej czasu w swoim pokoju, spędzać czas bezpiecznie przed monitorem i w związku z tym się garbić, co powoduje zamkniętą pozycję ciała, nawet wady i schorzenia kręgosłupa. Wszystko jest połączone…

A co, jeśli powiedziałabym Wam, że istnieje metoda, która pomaga pozbyć się napięcia, także tego zaszłego, zamrożonego w ciele, przez co wpływa na nasze emocje i samopoczucie? Bo taką metodą jest TRE.

Pierwszy raz usłyszałam o tej metodzie około roku temu na terapii. Okazało się, że w moim mieście wojewódzkim, gdzie terapię podejmowałam, jest terapeutka, która uczy, jak poprzez odpowiednie działanie z ciałem, dosłownie „wytrząść” z siebie emocje. I nie jest to żadna niesprawdzona metoda, bujda na całego, czy jakaś newage’owa propaganda. Jest to sprawdzona naukowo i skuteczna metoda, stosowana m.in. w krajach objętych konfliktami zbrojnymi, po zamachach, po traumatycznych wydarzeniach. I – co najważniejsze – działa.

Nauczyłam się tej metody. Sprawdziłam jej skutki na sobie. Mam za sobą na razie kilka sesji TRE, ale już widzę różnicę w swoim ciele. Zablokowane biodra zaczynają się otwierać, jakbym miała więcej miejsca w ciele. Traumatyczne wydarzenia, które miały miejsce w moim życiu, na każdym jego etapie, zostają tak jakby „odreagowane”  i już tak dotkliwie nie bolą wspomnienia o nich. Widzę postęp i jestem zdecydowana, aby ćwiczyć samej przynajmniej raz w tygodniu, a od czasu do czasu wracać do mojej terapeutki od TRE, aby motywacja i nawyk nie wygasły.

Na czym polegają te ćwiczenia? To prosta sekwencja ćwiczeń wykorzystujących głównie nogi i biodra, każdy jest w stanie ją zrobić. Następnie zmęczenie powstałe w czasie tych ćwiczeń wprawia nogi, biodra, nieraz całe ciało w drżenie neurogeniczne – naturalne np. dla zwierząt, które dosłownie „otrząsają się” z trudnych dla nich sytuacji, u nas ludzi niestety zapomniane i pogrzebane kulturowo (bo przecież nie wypada się trząść np. ze strachu). Możemy wykorzystać ten mechanizm w sposób kontrolowany w warunkach, które nam pasują (i w każdej chwili go przerwać, bowiem na początku może powodować poczucie dyskomfortu). Gdy się trzęsiemy, różne myśli przychodzą nam do głowy: mogą być związane z przeżytymi traumami, ale mogą być zupełnie niezwiązane z nimi. Ciało i tak wie, co chce odreagować i to robi – musimy tylko mu pozwolić.

Nie mówię, że jest to metoda na wszystko, a efektów nie widać od razu. Zdziwiłam się jednak, gdy po ostatniej rozmowie kwalifikacyjnej, nie zareagowałam jak wcześniej – nerwowym wybuchem płaczu. Wszystko było jakby spokojniejsze w mojej głowie, emocje znacznie słabsze i dające się okiełznać. Może to sprawa terapii, może TRE, a może obu naraz? Na pewno warto spróbować.

Podrzucam stronę TRE, na której możecie znaleźć terapeutę w swojej okolicy i zacząć działać ku zdrowszemu ciału i emocjom:

http://tre-trauma.pl/o-tre/

A także film – wykład o TRE:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s