101 sposobów jak poczuć się lepiej, gdy świat Cię przytłacza

Dziś przychodzę nie ze swoimi słowami, ale z tłumaczeniem artykułu, na który natknęłam się w sieci.

http://www.upworthy.com/101-self-care-suggestions-for-when-it-all-feels-like-too-much?c=ufb4

Oto i on:)

101 sposobów jak poczuć się lepiej, gdy świat Cię przytłacza

Są takie momenty w życiu każdego z nas, gdy czujemy że wszystkiego jest Za Dużo. To mogą być dni, tygodnie, miesiące, nawet lata, gdy z różnych powodów, przebrnięcie przez kolejny dzień, pójście do pracy lub stawianie jednej nogi za drugą sprawia trudność. Wielką trudność.

Może dlatego, że zmagasz się z niepokojem, depresją lub inną chorobą duszy. Może dlatego, że Twoje serce jest złamane. Może przechodzisz traumę. Może głęboko przeżywasz żałobę. Albo może nie znasz wyraźnego powodu, dla którego czujesz się tak źle.

Złe samopoczucie nie oznacza, że masz być mniej kochany, wartościowy czy zdolny. Oznacza, że jesteś człowiekiem. Bycie człowiekiem jest czasem trudnym i bolesnym doświadczeniem.

Jeśli więc Ty lub ktoś kogo kochasz przechodzi właśnie ciężki czas, chcę dać Ci kilkadziesiąt gotowych sposobów jak się sobą (lub nim/nią) zaopiekować i przejść przez ten czas właściwie.

  1. Pozwól sobie na długi, mocny, wstrząsający ciałem płacz.
  2. Zadzwoń do zaufanej osoby i wygadaj się.
  3. Jeśli możesz weź wolne i zrób sobie dzień dla mentalnego zdrowia.
  4. Powiedz nie dodatkowym obowiązkom, które mogą przeszkadzać Ci wypocząć w tym czasie dla siebie.
  5. Zarezerwuj sesję (lub więcej) u swojego terapeuty.
  6. Obniż swoje oczekiwania wobec siebie w tym czasie.
  7. Wpakuj się do łóżka wcześniej z dobrą książką i w czystej pościeli.
  8. Obejrzyj pocieszny/głupi/śmieszny/podnoszący na duchu show w TV lub film.
  9. Odśwież sobie swoje ulubione książki z dzieciństwa.
  10. Poproś o odrobinę miłości i troski osoby w mediach społecznościowych. Pozwól im skomentować Twój post i przypomnieć Ci, że jesteś kochanym.
  11. Popatrz na naprawdę dobre dzieła sztuki.
  12. Obejrzyj na Youtubie odcinki „Mam talent” lub podobnych programów i zachwyć się talentami ludzi.
  13. Poczytaj w internecie historie przywracające wiarę w ludzkość.
  14. Poproś o pomoc. Od kogokolwiek jej potrzebujesz – od szefa, doktora, partnera, terapeuty, mamy… Daj im znać, że potrzebujesz pomocy.
  15. Zawiń się w ciepły kocyk i sącz w spokoju gorącą herbatę.
  16. Oddychaj. Głęboko. Powoli. Wdech na cztery. Wydech na sześć.
  17. Nawodnij się. Czy wypiłeś dziś wystarczającą ilość wody?
  18. Zjedz coś zdrowego i odżywczego.
  19. Śpij. Czy przespałeś dziś 7-9 godzin? Może właśnie jest na to pora?
  20. Weź prysznic, a potem włóż wygodnie ubrania.
  21. Wyjdź na słońce.
  22. Poruszaj się trochę w sposób naturalny dla Twojego ciała. Najlepiej przez 30 minut, ale 10 też wystarczy.
  23. Poczytaj historie ludzi, którzy pokonali problemy, z jakimi się zmagasz. (np. J.K.Rowling)
  24. Idź na terapię grupową (np. 12 kroków).
  25. Jeśli czujesz, że coś może być nie tak z twoją fizjologią, odwiedź doktora lub psychiatrę. Leki mogą pomóc akurat w tym momencie przejść przez trudny okres.
  26. Weź długą, gorącą, aromatyczną kąpiel. Zapal świeczkę i delektuj się.
  27. Poczytaj inspirujące cytaty.
  28. Przytul kogoś lub coś. Partnera. Poduszkę. Psa.
  29. Poczytaj stare maile od przyjaciół/rodziny.
  30. Rób na drutach. Rzeźb. Gotuj i piecz. Zaangażuj swoje dłonie.
  31. Zmęcz się fizycznie: biegaj, uprawiaj jogę, pływaj, rób cokolwiek co Cię pozytywnie zmęczy.
  32. Rozpisz się. Na komputerze, papierze, jak wolisz. Pisz o tym co przychodzi Ci na myśl.
  33. Stwórz prosty i jasny plan działania na najbliższy dzień/tydzień.
  34. Uprzytomnij sobie że potrzebujesz tylko przetrwać przez kolejne 5 minut. I następne 5. I tak dalej.
  35. Poświęć choć 5 minut na medytację.
  36. Napisz 25 powodów dla których wszystko będzie dobrze.
  37. Napisz listę 25 rzeczy które udało Ci się osiągnąć, przetrwać.
  38. Napisz listę 25 powodów dla których jesteś dobrą, kochającą osobą.
  39. Napisz listę 25 powodów dla których Twoje życie jest piękne.
  40. Powąchaj miło kojarzący się zapach.
  41. Poproś o wsparcie przyjaciół/rodzinę przez formę tekstową lub słowną, jak wolą. Poproś by kontaktowali się z Tobą codziennie lub cotygodniowo, na ile tego potrzebujesz.
  42. Połóż się na ziemi. Pozwól Ziemi lub podłodze „wciągnąć cię”, podtrzymać. Nie potrzebujesz dźwigać wszystkiego na własnych barkach.
  43. Posprzątaj kawałek swojego pokoju, domu. Czasem sprzątanie pomaga wyciszyć umysł.
  44. Spytaj siebie: Jakie jest moje kolejne najważniejsze na teraz zadanie do wykonania? Wykonaj je. Potem spytaj ponownie.
  45. Poczytaj trochę poezji.
  46. Zrób sobie technologiczną przerwę. Usuń lub dezaktywuj media społecznościowe jeśli zbyt Cię rozpraszają.
  47. Lub wręcz przeciwnie – spróbuj nawiązać kontakt z kimś przez media społecznościowe.
  48. Idź w miejsce publiczne by być wokół ludzi. Nie musisz się angażować, może wystarczy usiąść w kawiarni, na ławce, pójść do muzeum i obserwować ludzi wokół.
  49. Lub jeśli jesteś przesiąknięty kontaktami z ludźmi, idź do domu, odwołaj plany i spróbuj być introwertykiem przez jeden wieczór.
  50. Poproś przyjaciół/rodzinę by przypominali Ci że wszystko będzie dobrze i to co czujesz, jest tymczasowe, minie.
  51. Udekoruj lampkami świątecznymi swoją sypialnię. Zwykle wprowadzają bardziej magiczny klimat.
  52. Wydaj na siebie trochę pieniędzy, by poczuć się komfortowo. Może weź taksówkę zamiast jazdy autobusem. Kup drugie śniadanie, zamiast je sporządzać i pakować. Kup sobie kwiaty.
  53. Twórz ekspresyjną sztukę. Bazgraj węglem drzewnym. Rozchlap farbę na płótnie. Namaluj cokolwiek.
  54. Powłócz się po okolicy i przyglądaj się domom ludzi oraz ich wypielęgnowanym ogrodom. Podziwiaj różnorodność.
  55. Odwiedź lokalne schronisko. Pogłaskaj kota, wyprowadź psa.
  56. Popatrz na zdjęcia osób które kochasz. Ustaw je jako tapetę w telefonie, na komputerze.
  57. Stwórz listę optymistycznych piosenek, które przywodzą na myśl dobre czasy.
  58. Poczytaj trochę literatury duchowej.
  59. Krzycz, okładaj pięściami poduszki, drzyj papier, wyzwól energię z ciała.
  60. Zjedz swoje ulubione danie.
  61. Obejrzyj odcinki starego serialu.
  62. Wyłącz światło, usiądź, patrz się w przestrzeń i nie rób absolutnie NIC.
  63. Wybierz dwa, trzy rzeczy których wykonanie będzie miało widoczny efekt. Zmień pościel, zmyj i odłóż naczynia na swoje miejsce, odpowiedz na e-mail.
  64. Idź do kościoła/miejsca spotkań duchowych. Usiądź wśród innych i chłoń wszystko, co sprawia że czujesz się lepiej.
  65. Pozwól sobie pofantazjować o tym, za czym tęsknisz, czego pragniesz. Może doda Ci to energii do działania w tym kierunku.
  66. Obejrzyj relaksacyjne wideo, posłuchaj relaksującej muzyki by się wyciszyć i zasnąć wieczorem.
  67. Posłuchaj śpiewu mnichów, odgłosów mis tybetańskich lub dźwięków natury które ukoją Twoje nerwy.
  68. Pokoloruj obrazki w kolorowance dla dorosłych.
  69. Spróbuj odświeżyć dawne hobby. Nawet jeśli jest to trochę na siłę, postaraj się zaangażować w to całego siebie.
  70. Idź nad ocean/na plażę. Wdychaj jony ujemne.
  71. Wyjdź w góry. Poczuj siłę i potęgę natury.
  72. Idź do lasu. Wchłoń w siebie poczucie bezpiecznego schronienia, atmosferę świętości jaką dają drzewa.
  73. Odłóż poradnik i kup sobie dobrą powieść.
  74. Pamiętaj: twoje jedyne zadanie na teraz to kłaść jedną stopę za drugą, iść do przodu.
  75. Pozwól sobie na wyrażenie uczuć – wszystkich! – w bezpiecznym i właściwym miejscu.
  76. Posłuchaj smutnej muzyki lub obejrzyj smutny film, jeśli potrzebujesz się wypłakać.
  77. Zatańcz beztrosko do piosenki popularnej w Twoich szkolnych latach.
  78. Włóż ręce w ziemię. Jeśli masz ogród, popracuj w ogrodzie. Jeśli masz rośliny doniczkowe, zaopiekuj się nimi. Pójdź do ogrodu botanicznego, dotykaj i wąchaj rośliny.
  79. Jeśli potrzebujesz zostać w domu cały dzień oglądając Netflix, zrób to. I delektuj się tym.
  80. Obejrzyj komedię, śmieszne filmiki na YT…
  81. Poszukaj przykładów ludzi, którzy przeszli to, co Ty i dali radę. Zaczerpnij z ich historii inspirację.
  82. Poszukaj pomocy u profesjonalisty jeśli tego potrzebujesz. Ktokolwiek to będzie: terapeuta, prawnik, duchowny, pozwól zaopiekować się sobą ludziom z doświadczeniem.
  83. Zdobądź jak najwięcej wiedzy o tym, co przechodzisz. Czytaj, jakich uczuć możesz się spodziewać, jak sobie pomóc.
  84. Ustal sobie rutynowy plan dnia i pilnuj się go. Rutyna może sprawić, że poczujesz się stabilnie i pewnie w czasie, w którym ciężko utrzymać kontrolę nad uczuciami.
  85. Zrób sobie „gniazdo” w łóżku, spraw by miejsce Twojego wypoczynku było jak najbardziej komfortowe.
  86. Wstań wcześnie i oglądaj wschód słońca.
  87. Wyjdź na zewnątrz, usiądź i oglądaj zachód słońca.
  88. Stwórz własną listę aktywności, które łagodzą Twoje nerwy, staraj się w nich zaangażować wszystkie 5 zmysłów.
  89. Opracuj dla siebie poranny rytuał, który pomoże Ci dobrze zacząć dzień.
  90. Opracuj relaksacyjny wieczorny rytuał dla siebie.
  91. Przystąp do grupy wsparcia dla osób, które przechodzą to, co Ty. Sprawdź gdzie takie grupy funkcjonują i odważ się.
  92. Sprawdź się w roli wolontariusza w przytułku, szpitalu, domu dla starszych osób itd. Ćwicz bycie dobrym dla osób które również mogą przechodzić przez ciężki czas.
  93. Towarzysz przyjacielowi lub bliskiej osobie przy jakimś działaniu. Może to być zwykłe załatwianie sprawunków.
  94. Wyprowadź psa na spacer. Albo pożycz psa od przyjaciela i też go wyprowadź.
  95. Podyskutuj ze swoimi negatywnymi myślami.
  96. Ćwicz wyciszające, relaksacyjne techniki.
  97. Zrób coś spontanicznie. Przejdź/przejedź się inną drogą do pracy. Zamów coś nowego w restauracji. Posłuchaj nowej playlisty.
  98. Przy współpracy ze swoim doktorem/naturopatą/dietetykiem opracuj plan ćwiczeń fizycznych i odżywiania.
  99. Módl się. Medytuj. Napisz list do Boga, siły wyższej, Źródła – do kogoś w kogo wierzysz.
  100. Staraj się z całych sił  zaufać sobie i próbować różnych metod wyjścia z „dołka”.
  101. Na koniec pamiętaj: to przez co przechodzisz jest tymczasowe, choć może z Twojej perspektywy tak się nie wydaje. Ale to naprawdę minie i poczujesz się inaczej pewnego dnia. Jeśli w to nie wierzysz, pozwól mi uwierzyć w Ciebie.

Wybierz więc coś, w czym czujesz się najlepiej, zaufaj sercu, intuicji. Nie zmuszaj się na siłę do niczego, po prostu bądź sobą.

stylowi_pl_inne_1602648

Reklamy

„Psychiatryk”

Witam serdecznie!

Wiele się u mnie działo w kwestii walki z kolejnym nawrotem choroby. Postanowiłam w końcu postawić swoje zdrowie na pierwszym miejscu i leczyć się bez względu na warunki materialne, w jakich się znalazłam. Udało mi dostać się na oddział dzienny leczenia nerwic. Trochę nietypowy, bo nie funkcjonuje jak zwykły szpital, (tzw. psychiatryk;)), choć klasyfikuje się pod leczenie szpitalne. Mianowicie codziennie tam będę na terapii grupowej i indywidualnej do południa, potem wracam do domu. I wieczorami mogę pracować (moja praca ma taki charakter, poza tym jest dorywcza i nie wymaga ode mnie wiele czasu, niestety wiele kasy też z niej nie mam, ale to teraz nieważne).

Chciałabym podziękować za wiele dobrych słów i komentarzy pod artykułem, który ukazał się na JoeMonster.org. Tutaj link:

http://http://joemonster.org/art/38674/Zyje_z_depresja_zwierzenia_bojowniczki_Joe_Monster

Komentarze faktycznie są dyskusyjne. Nie będę się tłumaczyć z niczego, pragnę jednak ogólnie odnieść się do kilku z nich. Napisałam ten artykuł i podlinkowałam bloga nie po to, aby zdobyć popularność, bynajmniej nie dla zwrócenia uwagi na siebie. Chciałam zwrócić Waszą uwagę na DEPRESJĘ, na to, że jest realną chorobą, śmiertelną chorobą, która zagraża każdemu bez względu na to kim jest, że można się przed nią chronić przez pewne działania podejmowane w swoim życiu… Chociaż „choroba nie wybiera” i nie można na nią wiele poradzić samemu, bez fachowej pomocy, gdy już przyjdzie. Chciałam się też realnie przekonać jaki jest jej odbiór z społeczeństwie.

Wielu Bojowników i Bojowniczek pisało o swoim zrozumieniu dla tej choroby, opisując własne z nią przeżycia (lub przeżycia bliskich osób), z empatią podchodząc do tematu. Z wielką uglą przyjęłam Wasze ciepłe słowa. Są one dowodem na to, że obraz depresji zmienia się z społeczeństwie. Że choć wielu z Was nie choruje i nie jest w stanie zrozumieć tego piekła, to jednak jest świadomych niebezpieczeństwa jakie to schorzenie ze sobą niesie. Znalazło się jednak parę głosów, które zarzucały mi to, że „nie doceniam tego co mam”, że lepiej niech popatrzę „na tych, co mają gorzej”, że „użalam się nad sobą” itd. Chcę Wam powiedzieć, że rozumiem Wasze spojrzenie, bo to samo spojrzenie mieli moi rodzice i wiele osób z którymi się stykałam i rozmawiałam o depresji incognito (tzn. nie wiedziały, że na to choruję). Rozumiem, bo depresji nie można sobie wyobrazić, gdy się na nią nie chorowało naprawdę. Szanuję Wasze głosy. Ale one potrafią ranić osoby z depresją jeszcze bardziej. Bo wzbudzają poczucie winy, które wcale nie pomaga. To tak, jakby osobie chorej na raka powiedzieć, żeby wzięła się z garść i przestała chorować, bo wszyscy mają jej już dość. Widzę, co sie dzieje na świecie. Widzę, że moje warunki bytowe są lepsze niż wielu osób, ale czy pocieszanie się tym, że inni mają gorzej, sprawi że stanie im się lepiej (i że stanie mi się lepiej)? Jestem osobą, która „lubi” pomagać ludziom i naprawdę myśli o innych więcej niż o własnej osobie, widzę w bezinteresownym byciu dla innych cel dla mojego życia. Nie obchodzi mnie, czy moje „wyżalenia się” przeczytają inne osoby i pomyślą sobie: „o, jaki żal, z dobrej dostatniej rodziny, a nie umie tego docenić”. Obchodzi mnie to, aby przestrzec Was przed pewnym myśleniem i działaniem na podstawie historii mojej choroby. Przestrzec też rodziców, przyszłych rodziców, przestrzec przyjaciół i potencjalnych przyjaciół. Aby mieli otwarte oczy i serce. Bo w pobliżu może być ktoś, kto cierpi przez ich podejście do nich. Bo jest może nieco bardziej wrażliwy i potrzebuje dobrego słowa i zapewnień o waszej miłości i chęci pomocy.

Trafiłam zatem do „psychiatryka” i nie mogę niestety napisać żadnej relacji z leczenia w trakcie – obowiązuje mnie tajemnica zachowania wszystkich spraw poruszanych na terapii dla siebie. Ale pewnie będę tu pisać od czasu do czasu o rzeczach ważnych. Bo widzę, że warto. Jeśli cokolwiek mogę pomóc tym choć jednej osobie – warto. Pozdrawiam ciepło, przesyłam Wam uśmiech:)

catsmile